|
05.03.2010 |
Ruszyła druga edycja konkursu "Studencki Nobel 2010 - Twoja szansa na sukces". Organizatorzy - Niezależne Zrzeszenie Studentów - czekają na zgłoszenia do końca marca.
W konkursie mogą brać udział studenci studiów dziennych, wieczorowych i zaocznych uczelni publicznych, a także prywatnych, którzy nie ukończyli 26. roku życia i uzyskali w ostatnim semestrze średnią ocen co najmniej 4.0. Ponadto w tegorocznej edycji równolegle odbędzie się konkurs na najlepszego studenta w danej kategorii: ekonomia, języki obce, medycyna, nauki humanistyczne, nauki społeczne, nauki ścisłe, nauki przyrodnicze, prawo, sport, sztuka.
Źródło
|
|
05.03.2010 |
Tylko przez trzy dni - od 3 do 5 marca - studenci, którzy nie skończyli 28 lat, mogą zgłaszać swoje prace w XII Ogólnopolskim Konkursie Fotografii Studenckiej. Do wygrania m.in. dwuletnie stypendium w Warszawskiej Szkole Filmowej.
Konkurs organizuje Niezależne Zrzeszenie Studentów Szkoły Głównej Handlowej. Do wyboru są trzy kategorie: „Spowiedź fotografa”, „Białe na białym” oraz „Architektura”. W każdej można zgłosić po trzy prace, nie może być ich jednak łącznie więcej niż sześć. Wszystkie nadesłane zdjęcia zostaną poddane ocenie profesjonalnemu jury w składzie: Andrzej Zygmuntowicz (prezes rady artystycznej Związku Polskich Artystów Fotografików), Prot Jarnuszkiewicz (wykładowca Warszawskiej Szkoły Filmowej, członek ZPAF), Szymon Szcześniak (wykładowca Akademii Fotografii). Do wygrania są: dwuletnie stypendium na wydziale fotografii w Warszawskiej Szkole Filmowej, warsztaty fotografii i cyfrowej obróbki obrazu w Akademii Fotografii, kurs fotografii cyfrowej w Akademii Fotografii, aparaty Olympus, zestawy baterii, książki. Prace konkursowe należy dostarczyć między 3 a 5 marca 2010 r. Można wysłać je pocztą albo przynieść do siedziby szczecińskiego NZS w Domu Studenckim 5 przy al. Piastów 24 i zostawić w recepcji budynku z dopiskiem: „NZS OKFS”. Więcej informacji: www.okfs.art.pl.
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin
|
|
05.03.2010 |
- Chcemy dzielić się książkami, pod warunkiem, że nie będą to podręczniki akademickie do fizyki sprzed 40 lat - ogłaszają organizatorzy bookcrossingu w Ratuszu Staromiejskim w Gdańsku. Sami zaproponowali do wymiany książki Murakamiego, Chwina, Baumana i Musierowicz.
Bookcrossing to akcja swobodnej wymiany książek, znana na całym świecie. Idea polega na tym, żeby znaleźć w domu książki, które dawno już przeczytaliśmy i podzielić się nimi z innymi, pozostawiając je we wcześniej wytypowanych, publicznych punktach. Mogą to być kawiarnie, pociągi, galerie czy kina. Książki powinny mieć również oznaczenie, np. wlepkę, żeby było wiadomo, że uczestniczą w wymianie. W bookcrossingu może wziąć udział każdy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
|
|
05.03.2010 |
MEN chce, by powstała nowa Polska Rada Młodzieży - związek stowarzyszeń zrzeszających młodych ludzi, który ma ich reprezentować w kraju i za granicą oraz działać na ich rzecz. W marcu resort rozpoczyna konsultacje społeczne na temat powołania Rady.
Wszystkie chętne organizacje zaprasza na spotkanie, które zaplanowano na 18 marca w Warszawie w siedzibie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dwie poprzednie Polskie Rady Młodzieży nie zyskały akceptacji Europejskiego Forum Młodzieży.
Źródło: PAP
|
|
05.03.2010 |
W budynkach sześciu Wydziałach UG pojawiły się regały z książkami i czasopismami dostępnymi w ramach bookcrossingu, czyli swobodnej wymiany.
Akcja z wymianą książek zaczęła się na wydziałach: Chemii, Ekonomicznym, Filologicznym, Historycznym, Nauk Społecznych oraz Prawa i Administracji. Jak podaje Radio Gdańsk publikacje te pochodzą z prywatnych zbiorów uczestników akcji, którzy bezpłatnie udostępniają je innym czytelnikom. Książki z regałów można zabierać do domu - nie dotyczy to czasopism, z których korzystać należy na miejscu. Książki po przeczytaniu należy zwrócić na regał boocrossingu, na którymkolwiek z wydziałow. Akcję na uczelni zorganizowało Niezależne Zrzeszenie Studentów. Więcej informacji na stronie: www.nzsug.pl.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
|
|
19.01.2010 |
Z Piotrem Wiadernym, przewodniczącym NZS rozmawia Katarzyna Zacharska.
Jak NZS ocenia pomysł, by studenci płacili za studia z zaciąganych przez siebie kredytów?
Jeżeli wprowadzono by to jakiś czas temu, mielibyśmy teraz ponad 2 miliony zadłużonych młodych ludzi. Niefajnie jest zaczynać dorosłe życie z takim obciążeniem. Młody człowiek chce kupić mieszkanie, założyć rodzinę, a tu jeszcze kolejny dług. Powinno się rozwiązać system stypendiów, ale w dokumencie nie widziałem nic na ten temat.
A szczegóły?
Nie podoba mi się różnicowanie dostępu do kredytów. Dlaczego ma się np. uwzględniać wyniki matury? Przecież może się komuś powinąć noga na maturze i co dalej z takim człowiekiem? Ma być skreślony? Zresztą, póki co, wprowadzenie odpłatności za studia jest sprzeczne z konstytucją.
W przyszłości dopuszczacie odpłatność za studia?
Na pewno nie w obecnym systemie. Jesteśmy w stanie rozmawiać o odpłatności za studia, jeżeli zostaną spełnione trzy warunki: dobre kredyy, dobre stypendia i wysoka jakość nauczania. Teraz zbieramy 100 tysięcy podpisów pod projektem nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, pod hasłem "Stop płatnym studiom". Niepokoi nas coraz częściej podnoszony argument o płatnych studiach i pomysł ministerstwa nauki, które chce odpłatności za drugi kierunek. Nie chcemy płacić za studia w chorym systemie kredytów i stypendiów. Jeżeli student ma się zadłużać na całe życie, to chce dostać produkt najlepszej jakości. Polskie uczelnie tego nie oferują.
źródło: Metro, 19 stycznia 2009
|
|
19.01.2010 |
Rośnie presja, by płacić za studia. Do pomysłu rektorów i ministerstwa nauki, które chce odpłatności za drugi kierunek, dołączyła partia Ludwika Dorna, która proponuje odpłatność za wszystko
Swoje raporty opublikowały m.in. Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Rektorów Polskich KRASP, i na zlecenie ministerstwa nauki – Ernst & Young.
źródło: Metro, 19 stycznia 2009
|
|
16.01.2010 |
Poznańska Akademia Sztuk Pięknych nie ukarała studenta, który - według rzecznika dyscyplinarnego uczelni - oczerniał wykładowców. Student miał zarzucić nauczycielom bezpodstawne odwoływanie zajęć, a także fakt, że kierowali pod jego adresem groźby karalne.
Po przesłuchaniu świadków, zebraniu materiału dowodowego komisja dyscyplinarna zdecydowała, że działania studenta były niegodne , ale ze względu na niską szkodliwość społeczną postępowanie umorzono. Decyzję uzasadnił przewodniczący komisji profesor Piotr Wołyński.
Przewodniczący dodał, że odwołane zajęcia, o których mówił student, zostały odrobione. W trakcie ogłoszenia decyzji komisji dyscyplinarnej - studenta ani rzecznika nie było na sali. Obie strony mogą się odwołać.
Dodajmy, że nie wiadomo, jaki los czeka studenta. Od niedawna kształci się on również na ASP w Łodzi. Dziś władze poznańskiej Akademii nie potrafiły odpowiedzieć na pytanie, czy student będzie mógł kontynuować naukę w Poznaniu. Rzecznik dyscyplinarny ASP powiedział nam jedynie, że osoba ta nie złożyła do dziekanatu indeksu po ostatniej sesji.
źródło
|
|
16.01.2010 |
Uczniowie Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia wystawiają dziś "Sen nocy letniej". Wstęp za symboliczną cegiełkę. Dochód zostanie przeznaczony na paczki robione przez Ekipę św. Mikołaja.
Ekipę św. Mikołaja rozkręcają w tym roku Towarzystwo Przyjaciół I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, Stowarzyszenie Absolwentów Klasy BGŻ i Niezależne Zrzeszenie Studentów UW. Zbierane są prezenty, słodycze i ubrania dla dzieci z najbardziej potrzebujących rodzin.
Do Ekipy dołączyła też Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza. Dziś o godz. 18.30 uczniowie Wielokulturowego Liceum Humanistycznego wystawią "Sen nocy letniej" Williama Szekspira w teatrze Collegium Nobilium przy ul. Miodowej 22/24. Wstęp na spektakl po kupieniu specjalnej cegiełki (sugerowana kwota to 15 zł). Liczba miejsc ograniczona. Rezerwacji można dokonać pod adresem
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Pieniądze zebrane z cegiełek zostaną przeznaczone na dokupienie brakujących prezentów dla dzieci, które mogą nic nie znaleźć ich pod choinką. Aby wspomóc Ekipę, można też dokonać przelewu pieniężnego z dopiskiem na druku: "Ekipa św. Mikołaja" na numer konta: 56 1240 1037 1111 0010 0849 4901.
Na adres e-mailowy
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
można też zgłosić dziecko, które czeka w tym roku na Mikołaja. Pod tym samym adresem przyjmowane są deklaracje od osób, które chciałyby pakować i rozwozić prezenty 22, 23 i 24 grudnia.
źródło
|
|
14.01.2010 |
Dziś na Uniwersytecie Gdańskim odbędzie się konferencja naukowa w sprawie okupacji budynków PZPR w styczniu 1990 roku.
Jeszcze przed rozwiązaniem partii młodzi antykomuniści zajmowali należące do niej gmachy – symbole upadającej władzy. Już 13 stycznia 1990 roku w Częstochowie studenci NZS zażądali oddania budynku na potrzeby Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Gdy wojewoda obiecał, że gmach zostanie odebrany partyjnym, zakończyli akcję.
27 stycznia przed Salą Kongresową w Warszawie, gdzie odbywał się ostatni zjazd PZPR, ZOMO brutalnie rozpędziło demonstrację NZS i Federacji Młodzieży Walczącej. Dzień później gdańscy działacze FMW dowiedzieli się, że w gmachu KW PZPR w Gdańsku gorączkowo palone są akta, a część dokumentów jest wywożona.
Przed kościołem św. Brygidy odbył się wiec. Działacze FMW opowiadali na nim o brutalnej akcji milicji w Warszawie. Potem manifestanci przeszli pod gmach Komitetu Wojewódzkiego i zajęli go. Z gmachu wyprowadzono działaczy PZPR, a z dachu uroczyście zdjęto czerwoną flagę. W podziemiach znaleziono resztki akt ze śladami po ogniu. Młodzi okupanci ogłosili, że oddadzą budynek jedynie komisji Senatu RP, która zbada, czy rzeczywiście doszło do niszczenia akt, i zabezpieczy to, co pozostało w archiwach.
Telefony do senatorów się przeciągały – była niedziela i trudno było zdobyć jednoznaczne deklaracje senatorów. Młodzi z FMW nie wiedzieli, że tego dnia w Warszawie na najwyższym szczeblu rządu Tadeusza Mazowieckiego zapadła decyzja o siłowym odbiciu budynku. Milicja oddała gmach pezetpeerowcom, a demonstrantów po przesłuchaniu w komisariatach zwolniono. W ciągu kolejnych dni mogli oni tylko bezsilnie patrzeć, jak z komitetu wynoszone są akta.
Młodemu pokoleniu gdańskiej opozycji brutalna pacyfikacja na rozkaz solidarnościowego rządu głęboko zapadła w pamięć. Zwłaszcza że rząd Mazowieckiego nie wykazywał podobnej determinacji, by zapobiec licznym przypadkom palenia akt SB.
źródło
|
|